Magiczne Ogrody – baśniowe miejsce na Lubelszczyźnie

Magiczne Ogrody, Trzcianki 92 k. Janowca

Magiczne Ogrody to baśniowy park rozrywki dla całej rodziny. Znajduje się w Trzciankach nieopodal Janowca i ok. 68 km od Lublina. To świetne miejsce oparte jest w całości o oryginalną baśniową historię, dzięki której można poznać istoty nie występujące w żadnych innych opowieściach.

W tym parku naprawdę świetnie będą się bawić przede wszystkim dzieci, ale my jako rodzice również byliśmy zachwyceni Magicznymi Ogrodami. Na zwiedzanie wybraliśmy moje urodziny, bo nie dość, że znaczna zniżka dla osoby dorosłej (5 zł zamiast 52), to kto nie marzył o spędzeniu urodzin w bajkowym klimacie? 😉

Inne miejsca z cyklu „Polecam Lubelskie” – TUTAJ.

MAGICZNE OGRODY – INFORMACJE PRAKTYCZNE:

  • polecam zwiedzanie na tygodniu, a przed wizytą weekendową lepiej kupić bilet przez internet na stronie Magicznych Ogrodów
  • kupując bilet można skorzystać z różnych zniżek np. z okazji urodzin czy wzrostu dziecka
  • w cenie biletu są wszystkie atrakcje na terenie parku
  • niektóre atrakcje są dostępne dla dzieci dopiero od pewnego wieku, np. 6 lat
  • na teren parku nie można wprowadzać zwierząt
  • parking jest bezpłatny
  • Park czynny jest sezonowo (koniec kwietnia-koniec września) w godz. 10-19.

JEDZENIE – MAGICZNE OGRODY

My z racji pory obiadowej pierwsze kroki skierowaliśmy do restauracji. I tu pierwsze zaskoczenie, bo ceny były normalne, wybór spory, a jedzenie właściwie domowe. Zamówiliśmy danie dnia, czyli pierś kurczaka w sosie kurkowym z frytkami, pierogi, żurek i chłodnik. Więc jeżeli nie zjecie w domu obiadu, a chcecie nabrać sił przed magiczną podróżą to informujemy, to z zamówieniem jedzenia nie ma problemu. Po przeciwnej stronie są też gofry, desery, kawa i nawet… prosecco. W sam raz na urodziny 😉

Do wyboru macie też dania regionalne, takie jak: schabowy po lubelsku, zawijoki janowskie czy kotlety janowieckie.

Nie ma też problemu z przywiezieniem własnego prowiantu, zorganizowaniem sobie pikniku czy grilla (trzeba tylko przywieźć węgiel i kiełbaski), bo sam sprzęt jest.

jedzenie magiczne ogrody

Po nabraniu sił czas zagłębić się w baśniową historię o dwóch magach Zoranie i Aragu, w świecie, w którym spotkacie Mordole, Bulwiaki, Wróżki Smużki czy Robanki… To właśnie jest osią i największą zaletą całego Parku – trzymanie się jednej historii, która wszystko łączy. 

„Dawno, dawno temu na Wietrznej Górze mieszkało dwóch magów: Zoran i Arag…”

Tak wszystko się zaczyna, a całej historii możecie wysłuchać TUTAJ.

OGÓLNE WRAŻENIE – MAGICZNE OGRODY

Pierwsze co się odczuwa to świetny klimat, na każdym kroku widzi się roześmiane dzieci i ich rodziców. Bajkowej scenerii dopełnia delikatna muzyka, która nie odciąga od zabawy i nie kłóci się z tym miejsce. Do tego naturalna i piękna roślinność, strumyki oraz naprawdę ogromny teren. Jest spokojnie i idyllicznie – jak w idealnym świecie.

Powoli odkrywaliśmy kolejne postacie z historii opowiedzianej nam na początku przez Skrzata Kronikarza. Największe zainteresowanie Mai przykuły Mordole – w ogóle się ich nie bała. Chociaż musicie wiedzieć, że uwielbiają płatać figle 😉

Na mnie największe wrażenie zrobiła kolejka u Bulwiaków. Super, że mogą skorzystać z niej również dorośli! Wojtek pływał też z Mają na tratwie, strzelał z kuszy i zjechał na specjalnej macie z Krasnoludzkiej Wieży Prób. Właściwie spróbowaliśmy i sprawdziliśmy wszystko, co było dostosowane do jej wieku. Bo np. do Mroczyska mogą wejść dzieci od 6 rż., a na Mosty w koronach Drzew od 4 rż. (z opiekunem) lub od 8 rż. (samodzielnie).

Jest gdzie odpocząć, bo są leżaki, woda, piasek… Dzieci mają co robić, a z racji, że przestrzeń dostosowana jest do nich, to na większości terenu jest całkiem bezpiecznie.

magiczne ogrody bulwiaki kolejka

magiczne ogrody bulwiaki kolejka

Przy wejściu otrzymaliśmy plan Magicznych Ogrodów z możliwością oznaczenia zaliczonych atrakcji. Dodatkowo starsze dzieci z pewnością zainteresują się możliwością wykonywania prób i zbierania w nagrodę pieczątek, które na końcu trasy, w Krasnoludzkim Grodzie będą mogli zamienić na upominek. My zostawiliśmy to sobie na kolejną wizytę, jak Maja będzie starsza.

Podsumowując bardzo polecamy wizytę w Magicznych Ogrodach dużym i małym.  

I dodatkowo jeszcze trochę zdjęć.

robanki

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o