Etno Roztocze – plac zabaw z marzeń

Etno Roztocze, Topólcza 63, k. Zwierzyńca

W poprzedni weekend byliśmy w miejscu, do którego już dawno chciałam zabrać Maję. Przez ostatni rok nie udało się (te za krótkie weekendy u Dziadków), ale w tym razem zaplanowaliśmy wszystko tak, że tylko ulewa mogła nas przekonać do zmiany kalendarza.

Etno Roztocze to raj dla dzieci, stworzony przez dorosłych, którzy chyba sami o takim w dzieciństwie marzyli… Ja w każdym razie jestem takim dorosłym, dla którego ten plac zabaw to miejsce z marzeń dzieciństwa. Zresztą zobaczcie sami jak tam świetnie!

Inne miejsca z cyklu „Polecam Lubelskie” – TUTAJ.
etno roztocze

INFORMACJE PRAKTYCZNE:

  • Do Topólczy dotrzecie samochodem, rowerami lub środkami komunikacji na trasie Zamość – Szczebrzeszyn – Zwierzyniec
  • Wstęp jest biletowany! Bilet dla dziecka do 15 rż (15 zł), ulgowy powyżej 15 rż. (5 zł). Są też bilety rodzinne.
  • W weekendy organizowane są różne warsztaty. Aktualne wydarzenia warto sprawdzić wcześniej na ich fanpage’u. Udział w warsztatach jest dodatkowo płatny!
  • Na terenie są dwie strefy: dla starszych i dla maluchów.
  • Możecie tam zorganizować urodziny dla dzieci lub swoje. Szczegóły na ich stronie WWW.
  • Na miejscu jest sklepik, gdzie kupicie podstawowe artykuły żywnościowe oraz przemysłowe niezbędne do przyjemnego funkcjonowania.
  • Jest miejsce na ognisko, grill, a nawet rozbicie namiotu!


Miejsce zabaw stworzone jest na terenie dawnej szkoły podstawowej w Topólczy. Piękny, zielony i spory teren w zaciszu (mimo, że przy samej drodze) z wysokimi drzewami. Do budowy wykorzystano opony, betonowe przepusty, drewniane pniaki różnej wielkości czy palety. Nowoczesne są tam tylko huśtawki. I w sumie szkoda, bo brakowało mi tam widoku takiej z opony, jaką sama miałam w dzieciństwie. Widać, że właściciele bardzo postarali się, by mali zdobywcy dobrze się u nich czuli.

Dzieciaki mają tam ogrom swobody, dobrej zabawy, dużo miejsca i pola by ruszyć wyobraźnię. Gdy Maja biegała po całym terenie, przysłuchiwałam się jak chłopcy bawili się w piratów, który ukrywali cenny skarb i bronili go przed rabunkiem.

 

ATRAKCJE

Wśród miejsc do zabawy aż trzy stanowiska w kuchni błotnej! Rewelacyjnie to wygląda, małym nakładem pracy można zająć dziecko na długo. Myślę, że sami zbudujemy taką dla Mai u Dziadków. Zasada jest jedna: po zabawie sprzątamy.

Na miejscu wypożyczycie ubrania na przebranie do błotnych zabaw, zarówno dla dzieci, jak i dla siebie.

Sklepik również cieszy się dużą popularnością wśród dzieci – i jak widać na zdjęciu, do jego zrobienia również nie trzeba wielu materiałów. Reszta to tylko wyobraźnia!

 

 

A dorośli… mają miejsce, gdzie mogą w spokoju wypić kawę, bo dzieci są zajęte zabawą. Kawę i coś słodkiego do niej kupicie na miejscu. My załapaliśmy się akurat na cieplutkie muffinki jogurtowe. W tym miejscu zdecydowanie można odpocząć.

W pochmurne dni zabawy organizowane są w budynku. Na pewno nie będziecie się tam nudzić bez względu na pogodę.

Od siebie dodam, że bardzo lubię ludzi, którym się chce robić coś fajnego, bo na Roztoczu brakuje takich rozrywek!

 

Polecamy, jeżeli jesteście z Lubelszczyzny lub będziecie akurat w okolicy na urlopie. My na pewno wrócimy!

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x