Gotowanie z szefami kuchni – warsztaty WWF Polska

We wtorek miałam okazję uczestniczyć w bardzo ciekawych warsztatach zorganizowanych przez WWF Polska w ramach „Kampanii na rzecz ochrony różnorodności biologicznej mórz i oceanów”. Warsztaty poprowadził Sebastian Gołębiewski, jego prawą ręką był Kuba Mikołajczak, a całe wydarzenie miało miejsce w Caffe Trybunalska.

 

 

Na początek zdobyliśmy wiedzę teoretyczną. Przedstawicielki WWF Polska powiedziały kilka słów o zagrożonych gatunkach, a także o rybach i owocach morza, na zakup których mamy „zielone światło”. Jak zwykli konsumenci też możemy mieć wpływ na ratowanie zagrożonych gatunków ryb. Wystarczy, że będziemy wiedzieć, jakie gatunki i od kogo/skąd można kupować. Tej zasady należy trzymać się nie tylko, gdy robimy zakupy do domu, ale także, a przede wszystkim do restauracji.

 

 

Przed częścią praktyczną Sebastian nas zaskoczył, z góry zaznaczył, że nie ma możliwości, by blogerzy gotowali oddzielnie, a kucharze oddzielnie. „Ups” – pomyślałam – i poczułam mały przypływ adrenaliny. W końcu gdzie mi do szefów kuchni? Pojawiło się trochę stresu, gdy szefowie dostali od Sebastiana przepisy, a na koniec nastąpił podział na grupy. Ostatecznie okazało się, że trafiłam idealnie. Było wesoło, współpraca przebiegała przyjemnie i nawet, gdy zepsułam sos bearnaise, to nie musiałam uciekać z naszej warsztatowej kuchni.
W każdej grupie szybko nastąpił podział obowiązków i zaczęła się praca. Nie było stresu, tylko fajna zabawa i nowe doświadczenia. Przyjemnie było obserwować kucharzy w ich żywiole i czerpać od nich wiedzę. Teraz już na pewno nie zepsuję sosu holenderskiego ani bearnaise, a już na pewno będę wiedziała jak go uratować. Najlepszy był moment „wydawki” i układanie poszczególnych elementów dania na talerzach. To nie były potrawy – to dzieła sztuki! Przepisy na poszczególne potrawy znajdziecie TUTAJ.

 

Dania w kolejności wydawania:


Nowoczesna wariacja na temat tradycyjnej szuby
śledź/jabłko/botwina/zielony sojonez/kwaśna śmietana/żółtko/chips z razowca
Dawid Furmanek, Anna Gerhand (Stary Młyn w Bełżycach) i Maciej Borucki (Czarcia Łapa) 

Krem z białych warzyw
karp/białe warzywa/jabłko/esencja szafranowa/miód regionalny/lniany flap jack/zioła

Marta Pyzik, Łukasz Łobejko (Hotel AGIT Congress & SPA) i Arkadiusz Krzesiak (Siedem Życzeń) 

„Czarniak na Biełudze”
czarniak/soczewica czarna beluga/sos bearnaise/szparagi/chips z boczku/zioła

Edyta Kondrat (czyli ja), Jarek Sak (Caffe Trybunalska) i Marek Panek (Hades Szeroka)
Panna Makrela w papilotach
makrela/kolorowe marchewki/zioła/cytryna/imbir/czosnek niedźwiedzi/olej na zimnoMarlena Lalak-Skałecka, Ivo Violante (Ivo Italian) i Monika Wojteczko

 

Dorsz z palonym masłem
dorsz/palone masło/groszek puree/karmelizowany kalafior/młoda marchewka/brokuł/zioła/kakao
Olga Zalewska-Wenarska i Piotr Kwiatosz (16 Stołów)  

 

Po wydaniu każdego dania nastąpiła degustacja. Ryby w każdej postaci były pyszne, ale nieskromnie przyznam, że nasz Czarniak na biełudze był najlepszy. Wyjątkowo smakowała mi też zupa krem z białych warzyw z karpiem, którego zazwyczaj nie jem.
Jestem zachwycona pomysłem na te warsztaty. Nie wiem, jak w innych województwach, ale ja do tej pory nie miałam okazji poznać większość szefów kuchni, a tym bardziej z nimi gotować. Bardzo ciekawe doświadczenie!

 

 

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x