40-dniowy post – detoks dla zdrowia

Dzisiaj zaczyna się Wielki Post, więc z tego powodu rozpoczynam duchowe, ale i fizyczne przygotowanie do Świąt Wielkanocnych. Będzie to 40-dniowy post od słodyczy, alkoholu i mięsa. Robię to dla siebie, ale może kogoś z Was to zmotywuje i podejmiecie własne wyrzeczenia.

Praca przy biurku, domowe obowiązki, dziecko… to wszystko robi swoje. Zrobiłam się leniwa, nie chciało mi się walczyć z codziennością o wyrywanie chwil na trening, a w chwilach kryzysu zamiast gotować coś na następny dzień do pracy zamawiałam jedzenie. I niestety niekoniecznie to najzdrowsze.

W pracy też zaczęłam pić więcej kawy (obowiązkowo z mlekiem!) i zawsze znalazło się do niej coś słodkiego, weekendowe wizyty u rodziców również były czasem „poluzowania diety”. Tak naprawdę każda okazja była dobra do tego, by nie myśleć o rosnącej wadze.

Od nowego roku wprowadziłam pewne zmiany: przygotowuję lunchboxy dla siebie i dla Wojtka (oczywiście nie zawsze, ale się staram), podjęłam 30-dniowe z ćwiczeniami (brzuszki, przysiady, deska w różnych konfiguracjach), chodzę czasem na zumbę i od czasu do czasu trochę biegam. No, ale nie oszukujmy się, nawyki żywieniowe trzeba zmienić diametralnie, by to dało jakiś efekt.

40-dniowy post

CEL:

Oczyszczenie organizmu. Walka z własnymi słabościami.

PLAN NA 40-DNIOWY POST:

40 dni bez słodyczy, alkoholu i mięsa. Wyłączam też wszelkie fast foody. Od czasu do czasu pozwolę sobie na domowe fit słodycze np. jaglane rafaello. Na co dzień i tak nie słodzę, więc w tym względzie będzie mi trochę łatwiej, chociaż już teraz wiem, że to właśnie odstawienie cukru najbardziej mnie zaboli (zwłaszcza w formie dodatków do kawy i szybkich przekąsek). Dodatkowo rezygnuję z mleka do kawy.

Zważę się przed i po tym wyzwaniu, sprawdzę różnicę w wymiarach. Może oprócz oczyszczenia organizmu da mi to coś więcej?

CO ZAMIAST TEGO:

Zdrowe posiłki (dużo warzyw, wegetariańskich dań, lekkie przekąski), dużo wody (mam z tym problem) i praca nad kondycją dzięki ćwiczeniom. Chciałabym też bardziej się wysypiać, ale z tym pewnie będzie problem, bo doba jednak ma tylko 24 godziny, a obowiązków jest sporo.

 

DAJCIE ZNAĆ JEŚLI CHCECIE DOŁĄCZYĆ DO MNIE! 

Dla usprawnienia, motywacji, wzajemnego wspierania się stworzyłam GRUPĘ.

 

40-dniowy post

 

Print Friendly, PDF & Email

Leave A Comment

Your email address will not be published.

Back To Top