Wiele razy widziałam wcześniej reklamy kampanii podajindyka.pl, zainteresował mnie jeden z przykładów na roladki z indyka. Byłam pewna, że są faszerowane szpinakiem, a okazało się, że to pesto. Przygotowana jednak na wykorzystanie szpinaku postanowiłam zmienić przepis i tym sposobem wyszedł mi ciekawy, lekki obiad.
Składniki:
4 „kotletowe porcje” z piersi indyczej
opakowanie mrożonego szpinaku
3 ząbki czosnku
łyżka śmietany
sól, pieprz
olej
Wykonanie:
Kotlety rozbić, doprawić solą i pieprzem.
Szpinak rozmrażać na patelni na małym ogniu z niewielką ilością oleju. Po rozmrożeniu szpinak doprawić do smaku czosnkiem i pieprzem. Pod koniec podgrzewania dodać śmietanę i wymieszać. Odstawić do ostudzenia.
Na każdą porcję mięsa z indyka kłaść łyżkę szpinaku, rozsmarować i ciasno zwinąć. Spiąć wykałaczkami.
Na rozgrzanej patelni podsmażyć lekko roladki z każdej strony, a następnie układać je w żaroodpornym naczyniu z niewielką ilością wody. Piec w piekarniku rozgrzanym do 150 st.C przez 20 minut.
Podawać na 2-3 łyżkach szpinaku z kaszą kuskus.








oj uwielbiam takie roladki 😉
Ja takie robię z kurczaka, a do szpinaku dodaję fetę. Pyszności 🙂
Ale ci ładnie wyszły te roladki, ja zazwyczaj robię ze schabu a czasem z kurczaka:)
to coś dla mnie 🙂
pyszny obiadek ;d