Czasami zostają u mnie ziemniaki z obiadu, pewnie podobnie jest też u Was. Nie każdy wie co z nimi zrobić, każdy chciałby świeże. Kiedyś robiłam podobne kotleciki z pieczarkami, a tym razem inspirowałam się przepisem na pieczone mini placuszki na blogu Ali z Krainy Czarów. Wyszły bardzo ładne, może trochę zbyt spieczone, ale mi smakowały. Podała je jako dodatek do pieczonej karkówki.
Składniki:
ziemniaki pozostałe z obiadu lub poprzedniego dnia
cebula
zioła prowansalskie, bazylia, oregano
pieprz ziołowy
sól
2 łyżki masła
1 jajko + 1 jajko do posmarowania placuszków
4-5 łyżek mąki (w zależności od ilości ziemniaków)
Wykonanie:
Ziemniaki przygrzać na patelni z masłem. Przełożyć do miski, dodać sól, pieprz, zioła i jajko. Starannie wymieszać. Dodać mąkę i wyrabiać do uzyskania gładkiej konsystencji.
Z masy uformować kulki i lekko spłaszczać przed położeniem na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 40-45 minut w temperaturze 180st.C.
10 minut przed końcem pieczenia placuszki posmarować jajkiem, by uzyskać złoty kolor.
Karkówka:
6 plastrów karkówki
2 łyżki ketczupu
1 łyżka musztardy
1 łyżka majonezu
przyprawa do mięsa
Wykonanie:
Plastry mięsa obsypać przyprawą do mięsa i odstawić na godzinę. Po tym czasie dodać keczup, musztardę i majonez. Wymieszać. Włożyć do rękawa do pieczenia i piec w temperaturze 200 st.C przez godzinę.







Świetny pomysł na nadwyżkę ziemniaków 🙂
doskonały obiad, kotleciki pyszne, plus ziemniaki wykorzystane, a karkówkę uwielbiam, robię podobnie:)
Idealne jako dodatek do mięsa nie tylko karkówki sądzę.
Mmmmmm…
Idę coś zjeść 😀