Wiosna i lato to idealny czas na piknik. Wybieramy wtedy proste potrawy, takie, które dobrze smakują na zimno i są podzielne. Ciasta, tarty, zapiekanki, sałatki – te i inne smakołyki mogliśmy wspólnie z blogerami mogliśmy przygotować podczas warsztatów kulinarnych „Piknik z Lubellą”. Była to kolejna okazja to poznania pomysłów na wykorzystanie produktów Lubelli, które dobrze łączą się ze świeżymi owocami i warzywami. Jak to na Pikniku bywa, był też czas na spokojną rozmowę ze znajomymi i odpoczynek po ciężkim tygodniu w pracy.
Czy jest w ogóle ktoś, kto nie lubi pikników?



Po rozpoczęciu warsztatów przez przedstawicieli agencji Synertime, a następnie kucharza Piotra Ceranowicza oraz dietetyczki Anny Różyk zostaliśmy podzieleni na trzyosobowe grupy. Każda otrzymała inne danie do wykonania. Byłam w grupie z Marleną i Eweliną, a do przygotowania miałyśmy ciasto z rabarbarem.
Ja wczułam się w sielski, piknikowy klimat i z ciekawością przechadzałam się pomiędzy pracującymi w grupach blogerami, chociaż przy naszym ciastku też trochę pomogłam. Tak naprawdę kilkanaście minut i już było po wszystkim – ciasto poszło do piekarnika, a my mogłyśmy odpoczywać w najlepsze.
Na innych stanowiskach powstawały w tym czasie: frittata ze spaghetti z oscypkiem, sałatka z kaszy pszennej, sałatka z wędzonym łososiem, sałatka z makaronem Pełne Ziarno z orkiszem oraz deser z płatkami żytnimi, truskawkami i rabarbarem.
Zaproponowane dania były łatwe do przygotowania, świetnie nadawały się do zapakowania i zabrania na piknik czy w podróż, miały też kolejny atut: dobrze smakowały na zimno. Nasze ciasto bardzo mi smakowało, chociaż niektórzy uznali, że było za suche.
Po gotowaniu przyszedł czas na wspólny piknik przy „zielonej trawce” – swoją drogą dekoracja stołu była bardzo ładna i wiosenna. Przy kieliszku wina spróbowaliśmy każdej z potraw, a na koniec zjedliśmy podwójny deser.






A na koniec otrzymaliśmy takie urocze kosze piknikowe wraz z kocem i nowymi produktami Lubelli:






