Początkowo kolejna edycja znanej już chyba wszystkim konferencji dla bloggerów kulinarnych miała odbyć się 12 kwietnia. Termin pasował mi średnio, ale mogłam urwać się z zajęć. Później został przeniesiony na koniec maja i tu pojawił się problem. W czwartek i piątek byłam w Krakowie na konferencji, a w sobotę (właśnie 31) miałam mieć egzaminy. I byłam w kropce. Postanowiłam jednak wykorzystać koniec maja na 200% procent, przesunęłam egzaminy na następny dzień, a ilość kilometrów, które pokonałam mocno przekroczyła moje miesięczne rekordy. Mało spałam, ale było świetnie i nie żałuję żadnej decyzji.
Jak się domyślacie dotarłam na Food Blogger Fest, a zawdzięczam to głównie mistrzowi kierownicy czyli Marcie, a Agnieszce, Gosi i Karinie dziękuję za świetne towarzystwo.
Byłam na pierwszych dwóch i dwóch ostatnich wystąpieniach. Drugi dzień z rzędu miałam okazję spotkać się z Piotrkiem Ogińskim z Kocham Gotować, a później zostałam mocno zmotywowana wystąpieniem Delimamma i Adama ze Stowarzyszenia Opolskiej Blogosfery Kulinarnej. Po przerwie ciężko było mi wrócić na salę, wystąpieniom przyglądałam się z holu podczas rozmów i konsumowania różnych przysmaków.
W tym roku ze sponsorów został tylko E.Wedel, a dołączyli Samsung, Nespresso i olej Kujawski. Dzięki nim było zdrowo (sałatki), słodko (pyszne czekoladki) i ożywczo (różnego rodzaju kawy). Sponsorzy zapewnili nam także ogrom paczek, z którymi każdy uczestnik konferencji wrócił do domu.
Jednak moim największym odkrycie i hitem dnia była fotobudka z różnymi fajnymi akcesoriami. Zdjęcia można było robić pojedynczo i w grupach. Bardzo fajna pamiątka ze spotkania ze znajomymi. Zauważyłam też, że konferencja zaczęła przyciągać nie tylko „kulinarnych twórców”, ale i sympatyków jedzenia z innych dziedzin.
Po konferencji uczestniczyłam jeszcze w przemiłych warsztatach z zarządzania kanałem na Youtube prowadzonych przez Kubę Jankowskiego. Garść potrzebnych informacji i kilka chwytów, z których warto korzystać są moim notatniku. Jeśli kiedyś zdecyduję się na videobloga to wiem od czego zacząć.
Było miło, inspirująco i co najważniejsze było z kim porozmawiać. Czekam na kolejne edycje!
PS. Ledwo żywa zdałam egzaminy następnego dnia.










Było bardzo mile poznać 😉
wzajemnie 🙂
Dziekujemy 🙂
Fajnie było 🙂 !