Zajazd na Winiarach – Warka

Zajazd na Winiarach, ul. Turystyczna 3, Warka

W moim wpisie o Wareckim Szlaku Jabłkowym wspomniałam o obiedzie, którym ugościł nas Zajazd na Winiarach. Specjalnie dla nas zostało przygotowane pyszne menu, w którym znalazły się również potrawy z dodatkiem wareckich jabłek. Restauracja jest rodzinnym biznesem, a regionalna wkładka w menu  z pewnością wyróżnia ją na tym terenie.

Sami zobaczcie jak pięknie wyglądał stół:

 

zajazd na winiarach

 

Na przystawkę otrzymaliśmy pasztet, świeży chleb i dodatki. Przepyszny początek obiadu!

 

zajazd na winiarach

 

W menu mieliśmy do wyboru:

Zupy:

  • Rosół domowy z makaronem
  • Krem z jabłka i pora z grzankami
  • Zupa chrzanowa z chipsem boczkowym

 

Dania główne:

  • Pieczona pierś kurczaka w sosie kurkowym z młodymi ziemniakami
  • Polędwiczka wieprzowa z karmelizowanym jabłkiem i cydrem z kluskami francuskimi i modrą kapustą
  • Tradycyjny kotlet schabowy z młodymi ziemniakami z koperkiem i mizerią

 

Desery:

  • Pavlova z owocami
  • Szarlotka z jabłka wareckiego
  • Ciasto z truskawkami i rabarbarem

 

Zazwyczaj w restauracjach robimy tak, że bierzemy całkiem inne zestawy, by wyrobić sobie jak najpełniejsze zdanie o danej kuchni. Tym razem nie było inaczej. Ja uparłam się na jabłkowe propozycje, czyli krem z jabłka i pora oraz polędwiczkę z jabłkami, a Wojtek wybrał zupę chrzanową i schabowego. Oba zestawy prezentowały się tak:

 

zajazd na winiarach

 

W moim kremie zabrakło grzanek, a szkoda, bo zupa sama w sobie była mało przekonująca, chociaż poprawna. Za to Mąż był zadowolony ze swojego wyboru, zupa była bardzo chrzanowa, ale jego zdaniem mogłaby być trochę bardziej pikantna. W tej ilości była jednak trochę monotonna, na szczęście chips z boczku uratował sytuację. Schabowy w ocenie Wojtka otrzymał 5/5, więc to mówi samo za siebie – zdecydowanie warto zamówić tę pozycję z menu! Moja polędwiczka była naprawdę dobrze przygotowana, fajnie podkręcona jabłkami i cydrem. Dodatek w postaci kluseczek był obłędny! Niby nic nowego, ale zawsze to jakaś odmiana od tradycyjnych ziemniaków. Pozostałe dodatki tylko spróbowałam, bo porcje były naprawdę duże.

Po obiedzie przyszedł czas na deser, ale trzeba przyznać, że mało kto jeszcze miał miejsce w żołądku na spróbowanie chociaż kawałka. Ja nie mogłam sobie jednak odmówić chociaż łyżeczki pavlovej, która była przepyszna! Niestety pozostałych ciast nie udało mi się już spróbować, wierzę jednak, że były tak pyszne, jak wyglądały. Dodatkowo podane zostało również pyszne smoothie z jarmużem i jabłkiem.

 

Zajazd na Winiarach

 

Restauracja jest bardzo przestronna, więc bez problemu poradzą sobie z pomieszczeniem zarówno większych grup, jak i obsługą indywidualnych zamówień. Dodatkowo poza dwoma salami mają duży zadaszony taras, który znakomicie sprawdzi się podczas cieplejszych dni. Warto wspomnieć, że restauracja mieści się w tym samym budynku, co hotel, dzięki czemu podróżujący mają bardzo blisko na smaczny posiłek.

Zajazd na Winiarach jest jednym z punktów Wareckiego Szklaku Jabłkowego, o czym informuje charakterystyczna tablica przed lokalem. 

Podsumowując: będąc przejazdem lub na weekendzie w Warce warto pojechać i spróbować lokalnej kuchni.

PS. Dla tak dużej restauracji dwa krzesełka do karmienia dla dzieci to jednak trochę za mało. Razem z nami była trójka dzieci, więc pojawił się w tym temacie mały zgrzyt. Dobrze, że poza nami lokal akurat był pusty. Na plus obecność przewijaka w damskiej toalecie.

 

zajazd na winiarach

 

Zajazd na Winiarach

Print Friendly, PDF & Email
Back To Top