Tydzień Kuchni Polskiej w Trybunalskiej – Lublin

Z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę w dniach 5-11 listopada w stu restauracjach w naszym kraju trwała akcja „Tydzień Kuchni Polskiej”. Organizatorem było MAKRO Polska.

Dania prezentowane w tym specjalnym menu były inspirowane książką „Sto receptur na sto lat niepodległości (1918-2018)”. Menu w każdej restauracji było inne i składało się z nowoczesnych interpretacji historycznych dań pochodzących z różnych terenów i kuchni XIX i XX-wiecznej Polski, w tym m.in.: z terenów zaborów: rosyjskiego, pruskiego i austriackiego, kuchni żydowskiej oraz kuchni wojskowej.

Dzięki uprzejmości MAKRO Polska mogłam świętować Tydzień Kuchni Polskiej w Trybunalskiej (ul. Rynek 4, Lublin). Razem z mężem i córką wybraliśmy się tam, by przetestować pięciodaniowe menu autorstwa szefa kuchni – Jarosława Saka.

 

Pełne menu prezentowało się następująco:

  • Sałatka Grenadierska – świeca wołowa/ziemniak/kiszony pomidor/jajko/majonez jabłkowy/cebula/chleb – 26,90 zł
  • Zupa cebulowa – cebula/cydr Lubelski/kasza gryczana/majeranek/chleb/boczek wędzony/Bursztyn dojrzewający 15 miesięcy – 16,90 zł
  • Fasolka po bretońsku – fasola/pomidory/pieczarka borowikowa/szynka z karpia z Pustelni – 26,90 zł
  • Legumina marmeladowa jabłeczna – jabłko/piernik/wątróbka kacza – 16,90 zł
  • Placek drożdżowy – brioszka/renkloda/węgierka/beza – 13,90 zł

 

Pierwsze trzy propozycje były naprawdę przyjemne, a nasze serca (i żołądki) zdobyła sałatka, która była wykonana perfekcyjnie! Świeca wołowa usmażona w punkt, dodatki również bardzo dobrze współgrały, z przyjemnością zjadłabym ją ponownie. Zupa cebulowa była pyszna, 100% cebuli i jej naturalnej słodyczy. Dodatki w postaci kaszy gryczanej i kawałków Bursztynu bardzo fajnie podkreślały jej smak. Nie mogę nie wyróżnić trzeciego dania, bo dodatek szynki z karpia do fasolki po bretońsku był doskonały. Do tej pory byliśmy przyzwyczajeni, że jest w niej dużo więcej sosu, a tu właśnie minimalizm, który sprawił, że tak podana fasolka stała się daniem restauracyjnym, a nie typowo domowym. Wielokrotnie również podkreślałam, że nie przepadam za karpiem, a ta szyneczka była przepyszna.

Niestety dalej poszło już trochę gorzej, bo o ile doceniamy kunszt wykonania leguminy i parfait z kaczej wątróbki, o tyle było to dla nas zbyt odważne i mocne połączenie. Nie oznacza to jednak, że Wam by nie smakowało. Pomysł z dekonstrukcją placka drożdżowego, czyli deseru był bardzo fajny, ale ostatecznie we wspomnieniach pozostała nam zbyt duża suchość i mała ilość śliwkowych sosów. Beza świetna i za to ogromny plus. Do jedzenia tego ostatniego sztućce były zbędne, a największym zainteresowaniem obdarzyła go córka.

Małe uwagi do obsługi: gdy coś, tak jak w tym przypadku całe menu jest spoza zwykłej karty, a już zwłaszcza, gdy krótko mówiąc mocno odbiega od tego, co jest w niej na co dzień, to wypadałoby chociaż kilka słów o tych daniach, ich pochodzeniu/inspiracjach, albo chociaż składnikach. Ja mogę sobie wszystko wcześniej doczytać i dopytać Szefa, ale czy o to chodzi?

Tydzień Kuchni Polskiej w Trybunalskiej

Poniżej prezentuję swój egzemplarz wspomnianej wyżej książki. „Sto receptur na sto lat niepodległości (1918-2018)” zawiera 100 historycznych przepisów wraz z komentarzem profesora Jarosław Dumanowskiego oraz nowoczesne interpretacje tych przepisów autorstwa szefów kuchni z całej Polski. Jest w niej również interpretacja przepisu reprezentanta Lublina, czyli Jarosława Saka – szefa kuchni Trybunalskiej. Książkę można też pobrać w wersji .pdf z fanpage’a profesora Kuchnia staropolska.

Print Friendly, PDF & Email
Back To Top